RECENZJA / "Dylemat Oliwii Black" Barbary Taraszkiewicz / PRZEDPREMIEROWO / Z POLECENIEM

Każdy wybór ma swoją cenę, a każda decyzja niesie za sobą konsekwencje. Obrazowo można to porównać do każdorazowego stawania na rozstaju dróg. Jaką wybierzesz drogę, taką trasę pokonasz, by osiągnąć cel. 


Oliwia Black, tak nazywa się główna bohaterka, ma wszystko czego życzyła by sobie każda kobieta. Męża zarabiającego duże pieniądze, synka, któremu może poświęcić cały swój czas, drogie ubrania, kosmetyki, nowości technologiczne. Ale niestety jest to okupione pewnymi niedogodnościami. W tle jest brak zrozumienia, teściowa, która despotycznie włada całą rodziną i brak możliwości rozwoju. 

Jest piąta rano. nie może spać. Otwiera oczy i wyczekuje pierwszych skojarzeń. Ciemność i miłość. Ich boi się najbardziej. Ciemność i miłość, stojące pozornie po przeciwnych stronach piramidy emocji. Ciemność to przenikliwy chłód i rozlewająca się po ciele rozpacz. Ciemność to ziemia, w której spoczywają rodzice. Miłość to piękna, choć ulotna nagroda od losu. Uśmiecha sie lekko, obracając sztywne ciało w stronę zaśnieżonego okna.                                                                                            s. 9

Dziewczyna postanawia zbuntować się woli rodziny i decyzji męża, podejmuje pracę w firmie projektowej, ma dopilnować promocji filmu, zająć się zorganizowaniem premierowego pokazu, co wiąże się z pracą przez kilka miesięcy poza Warszawą, a dokładnie w Oslo. 

- To tak jakby stojąc zimą w czarnym płaszczu pośród chłodu i smutnych ludzi, nosić w sercu światło i ciepło. Tym właśnie dla mnie jest miłość.                                         s. 240

Jak można się domyślić, tam też dziewczyna nabiera dystansu do wszystkiego, co w życiu ją ograniczało. Dokonuje bilansu zysku i strat, a także poznaje tajemniczego mężczyznę z balkonu obok. Co z tego wyniknie? Czy Oliwia wróci do Warszawy? Czy będzie miała siłę, by walczyć o siebie? Wreszcie jaka będzie cena za swoją samodzielność? Tego dowiecie się czytając tę powieść.

- Zrozum, postępujesz wbrew zasadom Blacków. Mieliśmy wobec ciebie inne plany!.                                                                                                                       s. 72

Barbara Taraszkiewicz doskonale operuje motywem kopciuszka, złotej klatki, czy emocjonalnego rozedrgania. Bardzo dobrze przekazuje jakie emocje targają dziewczyną, a także co spowodowało, że takie a nie inne decyzje podejmuje. Bo jak wiadomo, za każdym człowiekiem stoi jakaś przeszłość, od której do końca nie da się uciec. 

 Oczy napełniły jej się łzami bezsilności i rozczarowania. Poczuła się ujarzmiona powinnościami wobec rodziny Blacków. Po raz kolejny doświadczyła na własnej skórze, że mają nad nią ogromną przewagę. Ograniczają jej ruchy, podcinają skrzydła.                                                                                                          s. 146

Przyznam się wam, że ja ma słabość do książek, gdzie w nazwiskach, miejscach, zaszyfrowane są emocje, stany bohaterów. Tutaj widać jak na dłoni - Black, znaczy ciemność, czarny to smutek. Oslo, to nowoczesne miasto pełne możliwości. Warszawa - złota klatka. I choć może to wyglądać na pierwszy rzut oka banalnie, to takie nie jest, bo autorka zamieszała tak fabuła, że emocje i przywiązanie do bohaterki biorą na końcu górę. 

Jeżeli lubicie książki, które pokazują emocje, które sprawiają, że czytacie ze skręconym od nerwów żołądkiem, że bohater staje się dla was tak bliski, że odnajdujecie w nim cząstkę siebie, to jest to książka dla was. Polecam wszystkim kobietom, które choć raz w sowim życiu pomyślały, że czegoś żałują, lub co by było gdyby. 

-----------------------------------------


tytuł: Dylemat Oliwii Black

autor: Barbara Taraszkiewicz

wydawnictwo: Novae Res

oprawa: miękka ze skrzydełkami

liczba stron: 338

data premiery: 19-09-2018

---------------------------------------------------------------

Za egzemplarz recenzyjny, a także możliwość polecenia książki - moja opinii znajdować się będzie na skrzydełku książki - serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res

Komentarze

Popularne posty