sobota, 7 kwietnia 2018

RECENZJA / "Twarz Grety di Biase" Magdalena Knedler / PRZEDPREMIEROWO

Choć nie zobaczysz TEJ twarzy, to na długo o niej nie zapomnisz. Piękna i mądra opowieść o tęsknocie za miłością, której tłem jest historia pewnych portretów.


 Na początek nie potrzeba niczego więcej, by rozbudzić uczucie. Wystarczy twarz, która coś wyraża, i słowa, które coś znaczą.                                                                        s.75

Od kiedy odkryłam Magdalenę Knedler, jako autorkę"Historię Adeli" nie mogłam się doczekać kolejnej jej książki. Dlaczego? Powodów jest kilka. Po pierwsze, bo to autorka młodego pokolenia, która przemyca ogromną wiedzę w elokwentny i przystępny sposób. Chyba nie ma innej autorki, w książkach której znalazłabym tyle odnośników do dzieł kultury, sztuki, muzyki. Po drugie, jej książki są niesamowicie emocjonalne. Te historie się przeżywa, bohaterów kocha albo nienawidzi, nie można pozostać obojętnym. Po trzecie, bo to historie, które pod powłoką fabuły przemycają wiele wartości naddanych, a ja to cenię w literaturze najbardziej!

Niekiedy wystarczy doświadczyć czegoś raz lub dwa razy, by tak naprawdę doświadczać tego przez całe życie - albo wręcz sprowadzać swoje życie do tych wydarzeń.                                                                                                                  s.61

Wracając do "Twarzy Grety di Biase". Jest to pięknie napisana historia tęsknoty, miłości, obsesji na punkcie sztuki, piękna w ogóle, która opowiadana jest z perspektywy mężczyzny. Głównym bohaterem jest Adam Dancer (nazwisko brzmiące specjalnie jak jedna z muz grecki, z tym, że z angielska brzmiące, warto czytać po polsku!). Jest właścicielem galerii sztuki, człowiekiem dość specyficznym. Ma wiele fobii, obsesji, nigdy nigdzie nie wyjeżdża, każdy jego dzień wygląda tak samo. Ma jednego przyjaciela i znajomą prostytutkę, z którą łączy go pewien układ. Jego przestrzeń osobista zostaje zmącona po tym, gdy kupuje pewne portrety. Postanawia odnaleźć autorkę i zaczyna wymieniać z nią maile.

Oboje byliśmy więźniami teraźniejszości, która miała zmienić się w dokładnie taką samą przyszłość.                                                                                                        s.173
Adam jest bohaterem o bardzo skomplikowanej konstrukcji psychologicznej. Pełno w nim sprzeczności, a to przez to, że jest introwertykiem z silną nerwicą natręctw. Pomimo tego, że dla otoczenia jest osobą bardzo przewidywalną, zaskakuje samego siebie, a tym bardziej wszystkich dookoła, postanawia zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę. Wyjeżdża do Włoch, śladem tajemniczej Grety, aby ją odnaleźć i powiedzieć jej to co czuje do niej poprzez jej obrazy. Czy dwoje ludzi odnajdzie się w świecie, który obecnie lamie wszelkie bariery czasu i przestrzeni? Czy Adam pozna prawdę? Kim jest Greta autorka? Kim jest Greta z portretów? Zachęcam do przeczytania, bo zaświadczam, że nie będziecie się mogli oderwać!

Nie chodziło o to, co było na zewnątrz, ale o to, co miał w środku. Jeśli ktoś nosi w sobie zimę, nawet w lecie czuje chłód.                                                                     s.86  

W najnowszej powieści Magdy Knedler znajdziemy wiele odwołań i motywów literackich. Mamy tutaj podróż, która zmienia naszego bohatera. Mamy wielką tęsknotę za miłością. Mamy pasję i zamiłowanie do sztuki, piękna, do tego co idealne. Mamy wreszcie zderzenie wyobrażeń z tym co realne. A przesłaniem książki jest wiele prawd życiowych, między innymi, że nigdy nie jest za późno, że warto zaryzykować i walczyć o siebie, że czasami trzeba się rozczarować, by docenić to co się ma, że strata to czasem zysk.

Miłość jest wrogiem egocentryzmu i karmi się, niekiedy naiwną, ufnością. Dlatego wydaje się głupia. Ja też wydaję się sam sobie głupi. A jednak cieszę się z tego, co udało mi się osiągnąć. Widzę coś więcej niż czubek własnego nosa.                 s.289
Ogromnie polecam Waszej uwadze tę książkę. Ponieważ to powieść poetycka, gładka, piękna i nieprzystająca do współczesnego świata, dlatego nie można się od niej oderwać. Sztuka pisana słowem, mistrzostwo w wykonaniu Magdy Knedler. Wspaniale napisana opowieść o uczuciach z punktu widzenia mężczyzny. Od razu chce się wsiąść w samolot i podróżować śladami bohaterów! 

PREMIERA 9 maja

--------------------------------------
Zarys fabuły: 

Adam Dancer, właściciel galerii sztuki z Wrocławia, kupuje od tajemniczej malarki w Włoch dwa portrety. Twarz na nich ukazana wydaje się piękna i zagadkowa, a historię osoby na malunkach jak i samych obrazów postanawia zgłębić Adam. Zdeterminowany i zaintrygowany mailami, jakie wymienia z tajemniczą Gretą, postanawia wyruszyć do Włoch śladem kobiety. Podróż zmusi go do pokonywania własnych słabości, będzie musiał zmierzyć się ze swoimi obsesjami, nerwicą, lękom. Cy wiedziony pasjom do sztuki odkryje prawdę? Czy kobieta z portretów to zarazem ich autorka? Co spotka go we Włoszech?

 

--------------------------------------
Za egzemplarz przedpremierowy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novaeres

 

1 komentarz: