RECENZJA/ "Nieodnaleziona" Remigiusz Mróz

Gdy znika narzeczona w dniu zaręczyn, znika cały twój świat. Ale gdy po latach pojawia się cień nadziei na jej odnalezienie, pojawia się wszystko od nowa i nie wiesz już komu i w co możesz wierzyć... Najnowsza książka Remigiusza Mroza zaskakuje, a czym? Zapraszam na opinię.

 

Wszystko zaczyna się dziesięć lat temu. Damian i jego dziewczyna Ewa zaręczają się pewngo letniego wieczoru. Szczęśliwe chwile zostają gwałtownie przerwane, gdy po wyjściu z klubu para zostaje brutalnie napadnięta. Dziewczyna zostaje wielokrotnie zgwałcona na oczach narzeczonego, a Damian zostaje pobity do nieprzytomności i porzucony. Gdy się ocknie Ewy nigdzie nie ma i nie znajdzie jej przez wiele lat. Nadzieja powraca wraz z wpisem na jednym z portali, gdzie ktoś szuka dziewczyny ze zdjęcia, a na zdjęciu Damian rozpoznaje Ewę. 

Sprawa nabiera rozpędu, gdy okazuje się, że zdjęcie zostało zrobione we Wrocławiu, czyli mieście rodzinnym Damiana, w dodatku koncert z którego pochodzi miał miejsce kilka dni temu. Znajomy chłopaka podsuwa pomysł wynajęcia detektywa i wtedy tak naprawdę już nic nie jest takie samo.

Ostatecznie wszystko sprowadzało się do tego, że wierzymy w to, w co chcemy wierzyć. Ignorujemy fakty, które stoją z tym w sprzeczności. I uwydatniamy te, które potwierdzają nasze założenia.
Nie grałam na uczuciach Damiana. Grałam na uniwersalnych zasadach rządzących ludzkim umysłem.                                                                                              s. 387

Wychodzą na jaw sprawy z przed lat, okazuje się, że wszystko co dla Damiana wydawało się krystaliczne takie nie było, a wspomnienia i marzenia jakimi chłopak żył zostają rozmyte z każdym kolejnym odkryciem.  W rozwiązaniu zagadki pomaga mu właścicielka biura detektywistycznego Kassandra. Kobieta sama ma problemy osobiste, które postanawia rozwikłać, wykorzystując do tego znajomość z Damianem. 

 Nawet jeśli uporamy się z przeszłością, będziemy musieli zmierzyć sie z upiorami teraźniejszości. A one zdawały się jeszcze bardziej potworne od tych, które oboje dobrze znaliśmy.                                                                                                               s. 324

Jak łączą się te dwie sprawy? Czy Damian może zaufać obcej osobie? Kto gra, a kto mówi prawdę? Wreszcie, czy Ewa żyje? Tego dowiecie się z lektury "Nieodnalezionej".

Muszę przyznać, że jest to trzymająca w napięciu historia i jak przystało na thriller bazuje na emocjach i uczuciach czytelnika. Remigiusz Mróz po raz kolejny stworzył bohaterów, których losy śledzi się z zapartym tchem, a opisy przemocy domowej jakiej doświadcza Kassandra są naprawdę odrażające i powodowały u mnie ogromne wzburzenie. Poruszenie w książce popularnej tematów tak ważnych jak przemoc wobec kobiet jest mistrzowskim pomysłem. Zwłaszcza, że autor rozwija temat tylko w wątkach pobocznych, obok historii właściwej. Natomiast zakończenie książki przynosi nieoczekiwane rozwiązania, które pokazują, do czego zdolna jest osoba skrzywdzona, która chce chronić siebie, swoich bliskich, swoją przyszłość. 

Jak niewiele było trzeba, bym zmieniła zdanie? I czy rzeczywiście je zmieniłam? Nie potrafiłam odpowiedzieć sobie na te pytania. Wiedziałam jedynie, że miłość to najniebezpieczniejsza toksyna, jaką stworzyła natura.                                        s. 76

Osobiście uważam, że przez takie ujęcie tematu, sposób zbudowania narracji, pędzącą akcję i grę na emocjach czytelnika, tą książką Remigiusz Mróz ma szansę na podbicie zagranicznych rynków wydawniczych. Nie jest to wybitny thriller, ma pewne niedociągnięcia, o których w mediach było głośno, mnie jednak książka zdecydowanie zapadła w pamięć, a to jest najlepszy wyznacznik tego, czy książka jest godna polecenia. 

--------------------------
Polecam Wam lekturę tego tytułu, a jeśli ktoś nie chce kupować swojego egzemplarza, to zapraszam do book touru, czyli podróży książki z rąk do rąk. Niebawem będzie post na Facebooku i Instagramie, gdzie będzie się można zapoznać z regulaminem i zapisać na wydarzenie. Wspomnę, że już jeden taki book tour był przez mnie organizowany. W zeszłym roku posłałam w świat "Świt, który nie nadejdzie", ponieważ był to tytuł wzbudzający tak samo skrajne opinie jak "Nieodnaleziona". Dlatego też, chętnie poznam wasze opinie, a dla mnie będzie to kolejne ciekawe doświadczenie i wyzwanie organizacyjne. Zapraszam do śledzenia mnie w mediach społecznościowych, tam niedługo więcej informacji.
 

Komentarze

  1. Mi się spodobała fabuła i chętnie dowiem się, jak ta cała sprawa wygląda tak naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam w takim razie do zapisania się na book tour. Szczegóły wkrótce!

      Usuń
  2. Mam w domu pokaźny stos książek do przeczytania, tę powieść Mroza dopisuje do listy. Znam serię z Chyłką, ciekawa jestem thrillera w wykonaniu tego autora.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty