RECENZJA / "Obsesja" Katarzyna Berenika Miszczuk

Czasami to co z pozoru dla nas miłe i sympatyczne, okazuje się być tylko ułudą... Czy wszystko co nas spotyka jest dziełem przypadku, czy może zaplanowanym scenariuszem? Ile wynosi cena za błędy z przeszłości? Zapraszam na recenzję "Obsesji" Katarzyny Bereniki Miszczuk.



Joanna Skoczek pracuje w Szpitalu Psychiatrycznym na warszawskiej Pradze. Ma koleżankę, z którą chętnie plotkują, spotyka tutaj starego znajomego z lat szkolnych - Tomka Stalowca, obecnie również lekarza, a do tego pewien salowy - Łukasz - ewidentnie się w niej podkochuje. Pewnego dnia ułożone życie szpitalne zakłóca znalezisko w śmietniku. Zwłoki jednej z pacjentek, którą na nieszczęście ostatni raz widziała Joanna z Tomkiem, podczas wieczornego spaceru korytarzami szpitala, bo tam właśnie znajduje się stołówka i szatnia. 

Śledztwo rozkręca się na dobre, gdy kilka dni później ginie jedna z pielęgniarek. A największym zaskoczeniem dla Joanny jest... znalezisko w szafce... ale ciiii - wszystkiego Wam nie zdradzę.

Czy można lepiej umiejscowić fabułę kryminału/ thrillera niż w Szpitalu Psychiatrycznym? Do tego dochodzą anonimowe liściki, korytarze podziemia, szatnia w ciemnościach, natrętny wielbiciel i zabójczo przystojny kolega z pracy, za którym wzdychają wszystkie pielęgniarki? Mikstura gotowa, a przepis na tę mieszankę wymyśliła Katarzyna Berenika Miszczuk. 

Muszę wam powiedzieć, że jest to bardzo ciekawie poprowadzona zagadka kryminalna, jaką ostatnimi czasy czytałam wśród polskich autorów. Mamy tutaj bardzo dokładnie naszkicowane postaci, każdy ma cechy charakterystyczne, nie ma tutaj przezroczystych, nic nieznaczących bohaterów. Do tego fabuła, nastrojowość, chyba każdy w swoim życiu choć raz wystraszył się czegoś w ciemnej piwnicy, uwierzcie mi na słowo, że po przeczytaniu tej książki wyobraźnia bardzo się uruchamia! Na pochwałę zasługuje również przerzucanie ciężaru zbrodni na podejrzanych, do końca nie wiadomo kto i dlaczego zabija, a to jest wyznacznik porządnego kryminału. 

Polecam Wam serdecznie, bo poza warstwą zagadki kryminalnej jest jeszcze humor bohaterów i ironia, którą uwielbiam u Katarzyny Bereniki Miszczuk. 

Oto ja, proszę państwa - Joanna Skoczek, młoda lekarka w trakcie specjalizacji z psychiatrii, niezdolna do podjęcia niezobowiązującej rozmowy w oczekiwaniu na windę. Od razu człowiek nabiera zaufania do tego zawodu, czyż nie?                   s. 18

------------------------------
Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Grupie Wydawniczej FOKSAL i wydawnictwu WaB


Komentarze

Popularne posty