RECENZJA / "Kobieta w oknie" A.J.Finn / PRZEDPREMIEROWO

" WIEM, CO WIDZIAŁAM..." - Powtarza jak mantrę Anna, główna bohaterka książki. Dlaczego musi się tłumaczyć z  tego co widziała? Czy to co widziała jest prawdą? Zapraszam na recenzję przedpremierową książki, która zostanie wypuszczona na rynek 2 lutego 2018. Zapamiętajcie tę datę!



Anna Fox, główna bohaterka książki znalazła się w ciężkiej sytuacji życiowej. Tak można powiedzieć po tym, czego dowiadujemy się z kart powieści. Mieszka sama w wielki domu, piwnice wynajmuje, aby mieć z czego zapłacić rachunki. Z wykształcenia jest psychologiem, ale nie pracuje w zawodzie od czasu, gdy wydarzył się pewien wypadek... Anna cierpi na agorafobię, czyli paniczny lęk przed tym co na zewnątrz domu. Od miesięcy nie wyszła nawet za próg, a jej jedyne zajęcie to obserwowanie z okien sąsiadów. 
 
Jane wraca w kadr, ale idzie powoli, dziwnie. Słania się. W górnej części bluzki ma ciemną szkarłatną plamę. Na moich oczach szkarłat rozlewa się na brzuch. Jane rozpaczliwie próbuje chwycić coś, co wystaje jej z piersi. Coś srebrnego i smukłego, co wygląda jak rękojeść.                                                                                            s. 138
 
Pewnego dnia Anna zauważa, że w domu obok dochodzi do zbrodni. Postanawia powiadomić policję, tak jak każdy obywatel by postąpił. Natomiast kiedy służby docierają na miejsce następuje pierwszy zwrot akcji. nagle to ona staje się ofiarą własnej słabości. Wszystko wskazuje na to, że kobieta ma omamy, ponieważ nadużywa leków, które popija dużymi ilościami alkoholu. 
 
- Jesteś pewna... - zaczyna, a ja się spinam, bo wiem, co chce powiedzieć. - Jesteś absolutnie  pewna, że wszystko to nie jest jednym wielkim nieporozu...
- Wiem, co widziałam.                                                                                           s. 187
 
Czy Anna widziała zbrodnię? Kto stoi po jej stronie? Czy może zaufać obcym osobom? Czy wszystko po prostu działo się w jej wyobraźni? Wreszcie, czy grozi jej niebezpieczeństwo? Tego dowiecie się czytając "Kobietę w oknie" A.J. Finn.
 
Książka, to bardzo zgrabnie napisany thriller psychologiczny. Mamy tutaj stopniowanie napięcia, zwroty akcji, które w końcowej części nabierają na sile. Przyznam, że zaskoczyłam się pozytywnie, ponieważ książka przez 320 stron właściwie skupia się na problemach Anny, wyjaśnia co się stało, że tak się zachowuje, dlaczego zachorowała i nie wychodzi z domu. Po czym, gdy właściwie wszystko jest jasne następuje finał, na który przyznaję czekałam, bo wiedziałam, że to nie może się tak po prostu skończyć. i na końcu mamy wielkie BUMM! 

Polecam Waszej uwadze, bo to naprawdę bardzo wciągająca lektura. Czytelnik, przynajmniej ja, uczestniczyłam w tym co działo się w książce, próbowałam kalkulować, usprawiedliwiać i zrozumieć główną bohaterkę, a ostatnie 70 stron, to już jazda bez trzymanki, nie da się odłożyć, bo chce się poznać koniec. 

----------------------------------------

Za egzemplarz recenzencki i możliwość lektury przed premierą serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej FOKSAL


Komentarze

  1. Chciałoby się od razu sięgnąć po te ostatnie 70 stron bez trzymanki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przerażają mnie trochę thrillery psychologiczne. Strasznie zostają mi w głowie i potem długo nie potrafię się otrząsnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to napięcie na kartach książki to emocje najwyższych lotów!

      Usuń
  3. Thriller tego typu zostawiam sobie na specjalne okazje.

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam siegnac po ta ksiezkę ;)) i chyba tak zrobie

    OdpowiedzUsuń
  5. Kompletnie nie zwróciłam na tę książkę uwagi, ale po twojej recenzji kto wie, kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty