WEEKEND Z KSIĄŻKĄ / "Czasami kłamię" Alice Feeney / PRZEDPREMIEROWO

Czy prawda jeszcze coś znaczy? Co w dzisiejszym świecie jest prawdą, a co kłamstwem? Czy kłamstwo może doprowadzić do szczęśliwego finału? Tego dowiecie się czytając książkę Alice Feeney, której premiera będzie 25 listopada. Zapraszam na moją opinię.


Nazywam się Amber Reynolds. Są trzy rzeczy, które powinniście o mnie wiedzieć:
1. Jestem w śpiączce.
2. Mój mąż już mnie nie kocha.
3. Czasami kłamię.                                                                                                s. 7

Te trzy fakty z życia głównej bohaterki poznajemy już na starcie książki. Amber jest w szpitalu. Słyszy i czuje to co się dookoła niej dzieje, ale jest w śpiączce, więc swoich myśli nie może przekazać.  Straciła pamięć, ale z rozmów zasłyszanych wnioskuje kim jest, co się stało i powoli przypomina sobie co się zdarzyło. 

Jest drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia 2016 roku. Kilka godzin wcześniej Amber trafiła do szpitala z wypadku samochodowego. Podobno prowadziła samochód, który nie należał do niej, a sama nie ma prawa jazdy. Co zatem robiła w samochodzie? Jak doszło do wypadku? Co zdarzyło się zanim Amber trafiła do szpitala i co będzie teraz? 

Powoli poznajemy otoczenie dziewczyny. Amber pracuje w redakcji. Pewnego dnia ma zostać wyrzucona z pracy, ale podejmuje grę z której tylko jedna osoba zostanie na stanowisku. Mąż Amber jest pisarzem. Z powodu twórczego umysłu większość czasu spędza w komórce dobudowanej przy domu. Ona myśli, że już jej nie kocha. Poznajemy Claire, siostrę Amber, która najpierw była jej przyjaciółką ze szkoły, a jak zostają siostrami, tego dowiecie się czytając książkę. Co łączy Clair, męża Amber, wypadek, i tajemniczego znajomego z dawnych lat?

Wszyscy jesteśmy tylko duchami ludzi, za których się uważaliśmy, i podróbkami ludzi, którymi pragnęliśmy być.                                                                                            s. 268
Wiele tutaj znaków zapytania, ale warto przeczytać książkę do końca, bo dopiero wtedy ma się ogląd całej zastanej sytuacji. Mnie tutaj bardzo podoba się koncept rozłożenia opowieści. Mamy trzy czasy narracyjne.  TERAZ - czyli dzień wypadku i dni po nim następujące, tutaj Amber opowiada z pod powiek, czyli jest to zapis tego, czego de facto nie może wypowiedzieć na głos, są to myśli w śpiączce. PRZEDTEM - czyli czas dzieciństwa. Wspomnienia Claire z lat 1991/92.. WTEDY - czyli czas na kilka tygodni przed wypadkiem. Taki rozkład czasowy pozwala na wielowymiarowe odczytywanie powodów, zamiarów, wywołują zrozumienie lub całkowitą potępienie. Takie trójwymiarowe opisywane sytuacji pozwala też na budowanie napięcia, które wywołuje nie lada emocje. 

To nie jest pozytywna historia. To jest opowieść z brakiem happy endów. Choć tak naprawdę wszystko kończy się "dobrze", to jest to okupione pragnieniem podstawowym, jakie jest pierwszą i elementarną potrzebą człowieka, czyli potrzeba bliskości i miłości. To opowieść o tęsknocie za normalnym domem, za normalną rodziną, za tym, by mała dziewczynka mogła poczuć się choć przez chwilę ważna. To książka o tym, do czego może posunąć się człowiek, by choć przez chwilę poczuć się kochanym?

Ludzie uważają, że dobro i zło to przeciwieństwa, ale są w błędzie - to tylko lustrzane odbicia widoczne w potłuczonym szkle.                                                                      s. 339

Kiedy czytałam tę powieść miałam mieszane uczucia. Na początku są to tylko wyrywki świadomości kogoś w śpiączce. Później, gdy odkrywają się kolejne karty z przeszłości Amber robi się co raz bardziej tajemniczo. Aż wreszcie poznajemy zdarzenia, jakie rzutowały na umysł Amber i jej działania. Książka na pewno spodoba się wszystkim fascynatom twórczości Tarryn Fisher. Poważny problem zostaje ubrany w ciekawą formę, a na końcu i tak pozostaje gorzki smak. 

Polecam zapoznanie się z tą nietuzinkową, bardzo emocjonalną, powodującą dreszcze, strach, zrozumienie i brak akceptacji co do pewnych zdarzeń. Warto poznać, zwłaszcza w kontekście teraźniejszości, bo pozornie nigdy nic nie zapowiada katastrofy, a tragedie wydarzają się każdego dnia...

-----------------------------
Za egzemplarz przedpremierowy dziękuję Grupie Wydawniczej FOKSAL.
Premiera 25 października.

Komentarze

  1. Jest na mojej liście "do przeczytania":)
    https://slonecznastronazycia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty