sobota, 1 lipca 2017

WEEKEND Z KSIĄŻKĄ/ "Syn kułaka" Zygmunta Mierzwińskiego/

Polska wieś. Czasy powojenne. Z frontu wracają ci co przeżyli. Ludzie powoli układają sobie świat od nowa. Wszystko niby to samo a inne. A w tym nowym starym świecie on, mały chłopiec...
Zapraszam razem z Wydawnictwem Novae Res na recenzję książki Zygmunta Mierzwińskiego "Syn kułaka".



Wieś Młodzawy koło Pińczowa. Dzisiaj województwo świętokrzyskie. Staś Miernicki to dziecko określane mianem urodzonego pod szczęśliwą gwiazdą. Ciągle coś mu się przytrafia, stale coś narozrabia, ale zawsze wychodzi z opresji obronną ręką, nawet gdy maszyna do młucenia źdźbeł zboża miażdży mu stopę.

Wokoło Stasia spokojnym wiejskim rytmem toczy się codzienność. Domownicy, sąsiedzi, rodzina, wszyscy żyją zgodnie z rytmem przyrody. Kolejne prace wyznaczają pory roku, a zadania układają się według kolejności prac.

Obraz wsi jaki wyłania się z powieści Zygmunta Mierzwińskiego to wieś spokojna i wesoła. Tutaj nikt się nie spieszy, tutaj nie liczy się szybkość działania, ale skuteczność. To wieś jakiej dziś nie sposób szukać. W dzisiejszym zabieganym świecie na próżno szukać gospodarzy, którzy nie liczą na ogromne zyski za swoją pracę, ale pracą rąk chcą wykarmić swoją rodzinę. Czasy powojenne jakie opisał autor, to również czas pierwszych zmian politycznych, zmian gospodarczych i społecznych.

" Nowe władze zaczęły mocno propagować nowy styl. Pojawiło się nowe słowo: kułak, którym, z akcentem najwyższej krytyki i pogardy zaczęto określać znaczniejszych gospodarzy. Kilkunastohektarowe gospodarstwa, takie jak Piotra, które przed wojną stanowiły chlubę posiadaczy i budziły powszechny szacunek, stały się teraz przedmiotem wyszydzania i wielce dokuczliwych działań ze strony nowych władz, poczynając od centralnych, skończywszy na powiatowych i gminnych".           s. 75

-----------------------
 Polecam tę książkę:

- osobom zainteresowanym czasami powojennymi różnych regionów Polski, tutaj autor doskonale przedstawia zwyczaje i tradycje mieszkańców Młodzaw i okolic Pińczowa,

- wszystkim lubiącym wątki społeczno - obyczajowe, tutaj nie ma zawrotnej akcji, wszystko dzieje się bardzo powoli, a sposób narracji pisanej z punktu widzenia wielu bohaterów pokazuje wielowymiarowość zdarzeń,

- czytelnikom lubiącym poznawanie dialektów, języków dawnych, wiejskich, klimatycznych,

- osobom lubującym się w powieściach historycznych lub z historią w tle,

- a także, czytelnikom, którym proza Wiesława Myśliwskiego, lubującego się w adorowaniu wsi, nie jest obca.

-------------------------

Za możliwość zrecenzowania książki "Syn kułaka" Zygmunta Mierzwińskiego raz jeszcze dziękuję Wydawnictwu Novae Res


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz