wtorek, 4 kwietnia 2017

WTOREK Z REPORTAŻEM Arabska księżniczka przemawia po raz kolejny

Arabia Saudyjska to kraj o pięknym pustynny krajobrazie, gdzie pośród piasków znajdziemy ociekające przepychem pałace rodziny królewskiej. Po raz kolejny Sułtana Al Su'ud przemawia, opowiadając swoją historię Jean Sasson. Jej życie to tylko wycinek całej problematycznej sytuacji kobiet w świecie arabskim. Zapraszam na przedpremierową recenzję prawdziwej historii pt. " W kręgu księżniczki".


KRÓLEWSKIE ŻYCIE

Sułtana urodziła się w królewskiej rodzinie, od wielu pokoleń mężczyźni z jej rodu rządzą Arabią Saudyjską. W poprzednich książkach ( "Łzy księżniczki", "Wybór Jasminy", "Sekrety księżniczki") Sułtana opowiadała o ludziach dookoła, którym próbowała w jakiś sposób pomóc, lub byli jakoś z nią związani. W tej opowieści arabska księżniczka bardziej skupia się na sobie. Opowiadając o sytuacji kobiet w Arabii przemyca więcej siebie. Pojawiają się tutaj jej emocjonalne rozterki na temat bezsilności wobec mnogości nieszczęść, jest tutaj wiele psychologicznych aspektów, oraz pokazane przez problemy innych własne problemy z alkoholem, co w arabskim świecie jest całkowicie nie do pomyślenia.

Jeśli jeszcze ktoś nie zna otoczenia i świata w jakim żyje księżniczka, to w bardzo niewinny sposób pokazane zostaje bogactwo, niewyobrażalny przepych i nieograniczone zasoby finansowe. Jest to zasługą autorki, która prywatnie jest przyjaciółką Sułtany od wielu lat. Dla nas, ludzi z klasy średniej w pojęciu europejskim, rażącym jest fakt, gdy sułtana wspomina, że w drodze do Stanów Zjednoczonych zatrzymaliśmy się w naszym domu w Londynie, w którym zwykle zatrzymujemy się dwa razy do roku! Albo, mąż podarował mi kartę zakupową na drobne wydatki opiewającą na pół miliona dolarów. Dla nich, arabskich szejków takie zachowanie jest całkowicie normatywne.

"- Jesteś arabską księżniczką, Sułtano - przypomniał mi Karim ze śmiechem. - Czemu usiłujesz walczyć  własnym przeznaczeniem?"                                     (s. 221)                                          

 KOBIETA W ARABSKIM ŚWIECIE

Pomimo tego, że Sułtana zna swoje położenie, a zasobność portfela pozwala jej na swobodne działania z jej opowieści wyłania się ogromny smutek. Jest osobą bardzo świadomą, ale bariera kulturowa nie pozwala jej na swobodne działania na rzecz wolności kobiet w Arabii Saudyjskiej. Przykładem jest sytuacja, gdy podczas przypadkowej wizyty świątecznej u kuzyna jej córka odkrywa pomieszczenie z prywatnym haremem. Dziewczyny tam przebywające błagają ją o pomoc, ponieważ przebywają tam wbrew swojej woli. Niestety zostały sprzedane w niewolę przez swoje rodziny, co w tamtejszej kulturze zamyka możliwości jakiejkolwiek pomocy, bo zwyczajnie nie miałyby gdzie wrócić i nie ma nikogo, kto mógłby się za nimi wstawić. Takich historii jest wiele, więcej dowiecie się z lektury. Powiem tylko tyle, że Sułtana w sposób bardzo przebiegły wykorzystuje dobroć męża i przychylność osób z jej rodziny, by w miarę możliwości pomagać osobą znajdującym się w ogromnej potrzebie.


" -Bóg właśnie po to obdarzył kobiety przebiegłością, by mogły knuć intrygi - obstawałam przy swoim. -To jedyny sposób, w jaki możemy przeciwstawić się złym skłonnościom mężczyzn."                                                                                      (s. 47)

ŁZY W PAŁACU

Książka Jean Sasson to zapis świadectwa tego, w jakim świcie żyją kobiety arabskie. W złotych pomieszczeniach po cichu płaczą z powodu swojej bezsilności pomimo nieograniczonych możliwości finansowych. Dysonanse tamtejszego świata wywołują ogromną frustrację. Dla nas jest to niepojęte, że można godzić się w imię tradycji na uniżenie, poniżenie i szarganie człowieczeństwem. Tamtejsze kobiety godzą się na wszystko, byle by tylko zachować prawa dyktowane przez koran i tradycję. 

Książkę polecam wszystkim kobietom. Uważam, że ważnym jest dostrzegać różnice kulturowe, poznawać obyczaje, nawet te najbardziej bulwersujące, bo one pokazują prawdziwe oblicze świata. Książka nie jest typową książką reportażową, jest zapisem wspomnień Sułtany, natomiast wszystkie wydarzenia miały miejsce naprawdę. 

-------------------
 Za egzemplarz recenzyjny, a także możliwość przeczytania książki przed premierą, któa będzie miała miejsce 12 kwietnia, dziękuję Wydawnictwu ZNAK literanova

 


  


3 komentarze:

  1. Bardzo lubię tego typu książki, bo do głębi przejmują i odkrywają przed nami naprawdę niespodziewane historie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się czasami, co by było gdyby te wszystkie kobiety spakowały się i powiedziały - nara, mam dosyć tych bzdur, jadę żyć gdzieś normalnie. I nie, nie ma tego w Islamie, że nie mogę jeździć samochodem. Powstałyby takie wielkie gejowskie państwa islamskie, w których w końcu zakazano by też patrzeć na gości, bo są na tyle popieprzeni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna recenzja,, bardzo w moim stylu :) Tak samo jak Ty kocham literaturę faktu, w szczególności związaną z kulturą i problemami w krajach arabskich. Nie wspominając nawet o fakcie, że sytuacje kobiet, które tam mają miejsce jest nie do pomyślenia, to zauważyła jeszcze inny problem. Jeżeli zagraniczna książka nie nie jest bardzo dobrze rozreklamowana, to w polskim internecie ma słaby wydźwięk. Dla porównania można wziąć chociażby "Beduinki na Instagramie" i "Dubaj. Prawdziwe oblicze" Jacka Pałkiewicza. Obie książki wyszły w 2016 roku, natomiast tylko ta pierwsza podczas pierwszego miesiąca po premierze pokazywała się dosłownie wszędzie, to ta druga pozycja znajdywała się zaledwie na kilku blogach. A nie ukrywajmy tego, że Pałkiewicz ma ciekawy styl pisania, ale też całkiem ambitny. Moim zdaniem powinniśmy (blogerzy) więcej wagi przykładać na książki ukazujące prawdę (chociażby jak ta o Sułtanie), gdzie fabuła niesie za sobą mocny przekaz i może spowodować tylko wiele dobrego.

    Pozdrawiam,
    www.kate-with-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń