piątek, 3 marca 2017

WEEKEND Z KSIĄŻKĄ Początek, czyli o "Domu z Witrażem" Żanny Słoniowskiej



Nie wiem jak to się stało, ale robiąc porządki wiosenne na blogu (jak możecie zauważyć troszkę pozmieniały się zakładki, uzupełniły się podstrony i odświeżyłam nieco czcionkę i edycję tekstu :-) ) zauważyłam, że nie ma tutaj recenzji tak ważnej dla mnie, bo pierwszej. Mowa o książce otrzymanej we współpracy recenzyjne od wydawnictwa ZNAK, która ponownie i bezgranicznie wciągnęła mnie w świat literatury. Poznajcie "Dom z witrażem" Żanny Słoniowskiej.





Słysząc słowo DOM od razu wracają wspomnienia beztroskich chwil, spędzonych w znajomym otoczeniu, gdzie pośród bliskich osób czujemy się bezpiecznie. „Dom z witrażem”  Żanny Słoniowskiej to książka przedstawiająca relacje panujące w domu i wokoło niego.

Narratorka próbuje rozliczyć się z przeszłością. Dokonuje swoistego bilansu, malując na kartach powieści, niczym światłem przedostającym się przez szkło tytułowego witrażu wielobarwny obraz, celem którego jest poznanie zależności panujących pomiędzy czterema pokoleniami kobiet, mieszkającymi pod jednym dachem.

Żadna z przedstawionych postaci nie jest typowa. Każda ma swoje tajemnice, które po wyjawieniu zaczynają splatać w całość pozostałe wydarzenia. Prababka, babka, matka i córka są uwikłane w sieć wspomnień, nawzajem przeplatających się losów.

Narratorka jest artystką, osobą pięknego umysłu. Docenia sztukę, która jest dla niej odskocznią od świata realnego. Postanawia uratować przed zniszczeniem witraż z kamienicy w której mieszka.

Jest to opowieść o ludziach z pogranicza światów. Są hybrydami normalności i wyjątkowości. Dryfują pomiędzy tym co typowe i co się powinno, a tym co wykracza poza kanon, co przynosi nowe spojrzenie. Są połączeniem sztuki i realności.

Kiedy poznajemy bohaterki wokół nich panuje wojna, bunt na Ukrainie. Wydarzenia fikcji literackiej, niesamowicie wychodzą z kart książki, by stać się realnymi we współczesnej Ukrainie.

To co wydawało się być nierealne jest naprawdę i dzieje się tu i teraz. To co jest teraz, zmienia się w coś co nigdy nie istniało.

Sposób przedstawienia degradacji świata zewnętrznego, oraz to w jaki sposób przekłada się na rozpad więzi między rodzinnych, rodzicielskich, międzypokoleniowych. Wszystkie te relacje kontrastują z pięknem pojawiającego się tytułowego witrażu.

Sposobów na czytanie powieści Słoniowskiej jest wiele. Od nas zależy w jaki sposób skupimy się na poszczególnych elementach. Jest to aktualna i dziejąca się na naszych oczach historia. Wszystko odnosi się do aktualnych wydarzeń. Czy wykorzystamy  historię z książki w sposób budujący nowe, lepsze i dający nadzieję? Czy będzie ona tylko sposobem na odświeżenie tego, co już było w realności zastanej obecnie?

Jedno jest pewne. Warto przeczytać powieść „ Dom z witrażem”. Jest ona przepowiednią wydarzeń, z jakimi świat zmaga się obecnie.

Za pierwszy egzemplarz recenzyjny jaki kiedykolwiek do mnie trafił dziękuję  Wydawnictwu ZNAK

10 komentarzy:

  1. Brzmi jak kawał dobrej literatury!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam szczerze, że nie kojarzę tego tytułu. Zachęciłaś mnie swoim opisem do sięgnięcia po te lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też muszę powiedzieć, że nigdy nie czytałam tej książki. Dlatego teraz jest czas, żeby to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Znakomity opis, bardzo zachęca do przeczytania tej książki, mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za komplement :-) Polecam tę książkę!

      Usuń
  5. Nie słyszałam o niej wcześniej, ale lubię takie wielopłaszczyznowe książki, bo można do nich wracać i za każdym razem odkrywać na nowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takie książki lubię najbardziej, a jeszcze warto wspomnieć, że to debiut literacki, w dodatku nominowany do Paszportów Polityki.

      Usuń