piątek, 24 marca 2017

WEEKEND Z KSIĄŻKĄ "Endgame reguły gry" /POSZERZAMY HORYZONTY


Życie to gra. Gra o najwyższą nagrodę, czyli o to by być. Oczywiście w przenośnym znaczeniu. A co jeśli ktoś zaproponowałby Wam udział w rozgrywce na życie i śmierć? Zaskakująco niebezpieczne, ale i bardzo intrygujące. Zapraszam Was na kolejny wpis z cyklu /POSZERZAMY HORYZONTY/, tym razem Agnieszka przygotowała dla Was recenzję trzeciej części "Endgame. Reguły gry" Jamesa Frey'a. Zapraszam...

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
„Graj, aby zwyciężyć. Walcz, aby przetrwać.

Najsilniejsi i najsprytniejsi z Graczy dotarli do końcowej fazy Endgame. Klucz Ziemi oraz Klucz Niebios już odnaleziono, ukryty pozostał ostatni klucz do wygranej i ocalenia świata – Klucz Słońca. Zwycięzca może być tylko jeden!

Maccabee gra, by wygrać. Posiada Klucz Ziemi i Klucz Niebios. Teraz zrobi wszystko, by zdobyć Klucz Słońca. Ale w Endgame nic nie jest stałe. Maccabee musi grać ostrożnie i bacznie pilnować pleców. An Liu gra dla śmierci. Jego celem jest powstrzymanie Endgame i zagłada całego świata. Aisling porzuciła Grę i zdecydowała się walczyć po stronie życia.

Aisling, Sarah, Jago, Shari i Hilal nie dopuszczą do zakończenia Endgame. Klucz Słońca nie może zostać odnaleziony. Tych pięciu Graczy postanowiło ustanowić własne reguły Gry.

Wszystkich łączy jedno. Są gotowi umrzeć, by osiągnąć zamierzone cele. Doprowadzą sprawy do końca, ale na własnych zasadach.“


"Endgame. Reguły gry" dostałam w prezencie na imieniny świeżutko po premierze. Z częścią pierwszą "Endgame. Wezwanie" w tym czasie byłam już zaznajomiona i absolutnie w niej zakochana. Na przeczytanie czekało w kolejce "Endgame. Klucz Niebios"   i najnowsza część Endgame 3. 




O ile tom pierwszy przeczytałam szybciutko i byłam nim zafascynowana, o tyle przez tom drugi miałam ciężko przebrnąć. Być może było to spowodowane tym, iż przerwa między jednym tomem a drugim wynosiła parę miesięcy, a bohaterów serii jest wielu. Ciężko było mi sobie przypomnieć wzajemne relacje między graczami. Na całe szczęście (dla mnie) autorzy wplatają wspomnienia z tomu pierwszego i po przeczytaniu kilkudziesięciu stron wiedziałam już co wydarzyło się w poprzedniej części. Byłam bardzo ciekawa z czym przyjdzie się zmierzyć bohaterom w ostatnim tomie i jak autorzy poprowadzą dalszą grę.
James Frey oraz Nils Johnson - Shelton mają na swoim koncie wiele bestsellerowych powieści.
Jednak Endgame jest to debiut ich wspólnej twórczości, aczkolwiek spokojnie można go określić mianem multimedialnego fenomenu.


"Reguły gry" to już III, a zarazem ostatni tom serii Endgame. Można by rzec, że jest to finał zmagań graczy o życie. W grze pozostali tylko Ci, którzy byli najsprytniejsi i najsilniejsi. Do zdobycia pozostał ostatni klucz - Klucz Słońca. Klucz Ziemi i Klucz Niebios udało się zdobyć Maccabee,która zrobi wszystko, by wygrać ostatni klucz.
Jednak nie wszyscy uczestnicy dążą do jego zdobycia.  Część z nich zawiązuje swoiste sojusze, aby nie doprowadzić do zakończenia gry. Lecz są tylko pionkami w tym rozdaniu. Czy uda im się ten bunt? W poszukiwaniu klucza są zmuszeni do wędrówki po całym globie. Nie mają chwil oddechu, jednak mimo wszystko między niektórymi graczami, wbrew wszystkiemu rodzi się uczucie. Znany nam głos towarzyszący bohaterom od początku pod nazwą keppler22b, w tym tomie posunął się o krok za daleko, a gra zaczyna przybierać bardzo nieciekawy obrót. Dla kogo? Kiedy w końcu skończy się ta mordercza walka o przetrwanie?
W końcu poznamy upragnione zakończenie tej serii. Niektórzy z was będą zadowoleni z finału, innym zaś zakończenie może wydać się trochę przewidywalne. 

"Prawda jest taka, że nie ma różnicy, co mówią przepowiednie, życie jest po to, aby go doświadczać".

Nie sposób ocenić tylko jeden tom z serii. Łatwiej jest potraktować ją jako całość. Zdecydowanie pomysł napisania książki i jednocześnie stworzenie gry w realnym świecie, gdzie czytelnik nie tylko śledzi biernie losy bohaterów, ale może także wziąć czynny udział w tej grze, jest bardzo nowatorskie i zasługuje na najszczerszy podziw z mojej strony. Nie jesteśmy tylko obserwatorami w tej serii. Każdy z nas może zagrać i wygrać . Endgame to zdecydowanie fenomen na skalę globalną. Książki czyta się szybko, przeskakując od akcji do akcji. Nie ma przebarwień, jest czysta, przemyślana i konsekwentnie prowadzona fabuła. Zdania są krótkie, proste. Typowo bym rzekła żołnierski ton, który moim zdaniem idealnie wpasował się w całość akcji i serii. W końcu nie czytamy o różowych balonikach, ale o ciężkiej walce o życie i przeżycie. Warto także zwrócić uwagę na spójność wszystkich tomów serii. Każda w tej samej szacie graficznej, różniącej się jedynie barwą, Całość prezentuje się bardzo efektownie.  Nie zabrakło również cudownej grafiki wewnątrz książki obrazującej nam co ważniejsze wydarzenia z Endgame. 



Dla kogo więc ta książka, seria ? Pozwólcie ,że przytoczę słowa Game Exe znajdujące się na okładce ostatniego tomu:
"Jeśli lubicie książki, w których jest bardzo dużo akcji, to ta powieść na pewno spełni wasze oczekiwania"

Moja ocena 8/10
Tytuł: Endgame. Reguły gry.
Autor: James Frey, Nils Johnson - Shelton
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN 

Za egzemplarz recenzyjny dziękujemy Wydawnictwu SQN
 
P.s. Na facebooku -> K L I K N I J T U T A J <- do zdobycia jest egzemplarz tej właśnie książki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz