wtorek, 7 marca 2017

RECENZYJNY WTOREK Opowieść z Krainy Jezior PRZEDPREMIEROWO

Czy zastanawialiście się choć raz, jakby to było, gdyby rzucić dotychczasowe życie w pędzącej cywilizacji i przenieść się na wieś, gdzie tryb dnia wyznaczają zadania do wykonania w gospodarstwie, a nie godziny spotkań z kolejnymi osobami? Dziś opowiem Wam o człowieku, który właśnie tak postanowił zrobić. Co z tej decyzji wynikło i gdzie go to zaprowadziło? Sami się przekonajcie.


PASTERZ

James Rebanks, autor, narrator i zarazem bohater całej opowieści, odkąd pamięta jego rodzina zajmowała się hodowlą owiec. On życie na farmie bierze za coś oczywistego, jednak gdy w czasie dorastania brak efektów edukacji powoduje brak akceptacji u rówieśników, postanawia, że przyjdzie czas, gdy im wszystkim jeszcze pokaże na co go stać. Nie ma matury, nie potrafi pisać, ale dzięki zapałowi i konsekwencji kończy studia na Oxfordzie. Zażywszy cywilizacji i kultury nie potrafi się wtopić w ten wielki, normalny świat. Jego myśli ciągle uciekają na farmę, zastanawia się co teraz robi jego rodzina, jak mają się owce i postanawia, że po zakończeniu edukacji wróci w rodzinne strony. Razem z żoną zamieszkuje na ziemiach należących kiedyś do jego dziadka, a starą stodołę przerabia na dom. Od tej pory staje się pasterzem.

" Przełączałem się wtedy na inny tryb i po kilku minutach czułem się tak, jakbym nigdy nie wyjeżdżał. Pasterze nie są tępakami. Jesteśmy po prostu inaczej zaprogramowani.                                                                                                    (s. 188)

MIEJSCE

Opowieść o cyklu hodowli owiec na przestrzeni czterech pór roku jaką funduje nam Rebanks nie jest tylko rodzajem zapisu kolejnych czynności, obowiązków i prac na farmie, ale przede wszystkim ogromnym zachwytem miejscem, w jakim dane mu jest żyć, mieszkać i pracować.   


                                                         źródła zdjęć: Wikipedia.org

Tereny Krainy Wielkich Jezior (Lake District) w północnej Anglii to tereny rolnicze, ale także turystyczne. Mnogość pieszych szlaków zachęca turystów do odbywania wędrówek poprzez górskie tereny. Jest to też naturalne górskie środowisko hodowli owiec. Narrator opowiada nam o rasach od pokoleń wypasanych na tych terenach. Piękno otaczającego go krajobrazu oddaje w obrazowych opisach przyrody.
" Łąki kośne były poprzecinane ciemnymi strumykami. Brzegi potoków obrośnięte kępami naparstnic stanowiły najlepsze schronienie przed upałem dla psów pasterskich i dzieci. (...) Tradycyjne podgórskie łąki kośne to coś przepięknego. Wielobarwne połacie bujnych traw falujących na delikatnym letnim wietrze. Brązowo-zielono-fioletowa roślinna mozaika będąca domem dla chmar owadów i ptaków, a czasami również dla młodych saren. Po obu stronach łąki leżą równie bujne, zielone, porośnięte tu i ówdzie ostami pastwiska, na których wypasają się owce(...)"                                         (s. 90)

 AFIRMACJA

Książka Jamesa Rebanksa "Życie pasterza" jest wspaniałą opowieścią o pokoleniu pasterzy w jego rodzinie. Przez opisy pracy na gospodarstwie przebija się wiele wspaniałych cech wiejskiego życia o jakich często ludzie żyjący w pędzie miejskich aglomeracji zapominają. Stereotypowe myślenie jakie wkradło się do społeczeństw zachodu, nie pozwala wyjść poza proste skojarzenia: rolnik/wieśniak/pasterz=prostak/nieuk/troglodyta. James Rebanks mierzy się po raz kolejny i w wyjątkowy i oryginalny sposób z takim postrzeganiem. Poprzez opis prac przy wypasie owiec pokazuje, że czasem proste czynności dają więcej radości i spełnienia niż miliony na koncie w szwajcarskim banku. Afirmacja życia jaka przedstawiona została w tej książce uświadamia jak ważne jest porozumienie międzypokoleniowe, szacunek do tradycji, respekt przed naturą, wiara we własne możliwości i pokonywanie trudności. 

"Mój dziadek i ojciec nauczyli mnie tego, że zawsze jest kilka wyjść z sytuacji i sztuka polega na tym, żeby wiedzieć, z którego rozwiązania skorzystać w danych okolicznościach"                                                                                      (s.289)

PODSUMOWANIE

Opowieść pasterza z angielskich gór to zdecydowanie wydarzenie literackie. Książka jest multi-gatunkową opowieścią z pogranicza powieści (wspaniale przedstawione losy rodzinne), reportażu (ogromna rola umiejscowienia i opisu terenów Krainy Jezior),  autobiografii (przez swoje życie opowiada o wartościach uniwersalnych), książki naukowej (przez podział na pory roku opis cyklu pracy przy hodowli owiec), a także kroniki (mamy tutaj opisy od narodzin owcy, przez cykl dorastania, rozrodu, strzyżenia, po ubój). 

Książka spodoba się wszystkim miłośnikom przyrody, natury, osobom, które doceniają nie to co mają, ale to gdzie i z kim są. Muszę przyznać, że na początku przez myśl przeszło mi zdanie: po co ci to było, siedzisz i czytasz książkę o hodowli owiec w Anglii (SIC!), ale gdy narracja przenosi ciężar opowieści ze zwierząt na ludzi i kiedy poznajemy psychologiczne aspekty powstania tej książki, to moje oczy zaczęły się otwierać coraz szerzej.  

Polecam ją wszystkim tym, którym podobała się książka Staszka Łubieńskiego "Dwanaście srok za ogon", Andrzeja Stasiuka "Kucając", tutaj również znajdziecie wiele opowieści z drugim dnem. Przez opisy krajobrazu, pracy na gospodarstwie przejawiają się silne przywiązania do tradycji, korzeni oraz odpowiedzi na pytania związane z determinacją zachowań i dziedziczenia. Bardzo to "stasiukowe".

BONUS

Na stronie księgarni intranetowej w materiałach o książce można poznać farmera Jamesa Rebanksa, autora książki dosłownie. Zapraszam do obejrzenia dwóch filmów pokazujących urywek pracy na farmie. ( filmy pochodzą ze strony znak.com.pl )




PREMIERA "życia pasterza"Jamesa Rebanksa  29 MARCA 2017.

Dziękuję Wydawnictwu ZNAK literanova za możliwość przeczytania książki przed premierą. Dzięki tej współpracy czytasz tą recenzję!




Warto czytać. Bo czytanie poszerza pole widzenia. !
J.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz