piątek, 4 listopada 2016

WEEKEND Z KSIĄŻKĄ #7 Książkowe zdobycze targowe

Bardzo ciężko jest mi się rozstać z myślą o Targach Książki w Krakowie. Jak sobie pomyślę, że tydzień temu biegałam po hali EXPO od stoiska do stoiska, to jakoś tak żal... Ale już żyję nadzieją na następne Targi Książki w Warszawie, bo to już za pół roku :-)

Dziś będzie druga część wpisu targowego, pokażę Wam jakie zdobycze udało mi się przywieź do domu.


Podsumowując, wróciłam z 23 nowymi książkami, ze sobą do podpisu autorskiego zabrałam 7 książek, udało mi się podpisać 5, plus nowości zakupione przed spotkaniami w liczbie 13, czyli zdobyłam 18 autografów!


Od wydawnictwa ZNAK mam dwie książki. Pięknie się ze sobą komponują kontrastowo. Pani Grażyna Plebanek podpisała swoją książkę. Niestety musiałam wracać wcześniej i zrezygnować ze spotkania z Magdaleną Parys. Mam nadzieję, że uda mi się ją jeszcze spotkać.


W wydawnictwie Świat Książki kupiłam pięknie wydanego "Słowika". W środku była jeszcze kompletowa zakładka.


Na stoisku wydawnictwa kobiecego kupiłam "Dziedzictwo Orchana". Tak, wiem, nie przepadam za powieściami historycznymi, ale dla takiej pamięci o takiej historii warto czasem złamać zasady.


Tutaj są dwie książki moich ulubionych podróżników telewizyjnych, czyli ludzi ze szklanego ekranu. Pana Cejrowskiego było łatwo poznać, bo jak zwykle był cały dzień, w koszuli w hawajskie kwiaty, popijał mate z kubeczka z rurką , grał salsę i był na boso. Do Martyny Wojciechowskiej były ogromne tłumy, na szczęście udało mi się podać książkę jak się okazało również Joannie (jeśli Pani to czyta to pozdrawiam Panią i pani męża ). Jest to dla mnie ważna przesłaniowo postać, ale o tym w w innym wpisie.



Nie byłabym sobą, gdybym nie przywiozła jakiejś książki dla dzieci. Ta jest naprawdę świetna, bo czy wy nie zastanawialiście się nigdy, gdzie są zagubione skarpetki jak ich nie ma? :-)


Na stoisku wydawnictwa Otwarte kupiłam drugi tom "Ósmego Życia dla Brilki". Mam nadzieję niedługo przeczytać.


Jacek Pałkiewicz podpisał mi swoją najnowszą kiążkę.


Wydawnictwo Literackie obdarowało mnie "Królem" Szczepana Twardocha, udało się zdobyć również "Jesień" Karla Ove Knausgarda, a zapowiedziano już, że następnie nadejdzie"Zima".


Pan Mariusz Szczygieł podpisał mi swoją najnowsza książkę. Tutaj jest bardzo śmieszna opowiastka, ponieważ zabrałam swój "Gottland" z myślą o spotkaniu, ale nie miałam jej przy sobie
, ponieważ mój osobisty kolejkowy, paparazzo i najlepszy przyjaciel mąż poszedł na chwilę przerwy razem z walizką książek, a ja nawet nie myślałam, że autor zostanie dłużej na stoisku. Przechodząc zabrałam "Projekt Prawdę".


Dowodach na Istnienie kupiłam jeszcze reportaże. Jedne z lepiej ocenianych. Zobaczymy, co to będzie. Ale zapewne moja ciekawość świata przeważy nad pozostałymi aspektami, tak to już jest ze mną.


Odwiedziłam też Filię, tutaj jak widać król jest tylko jeden.


A na stoisku Czwartej Strony podpisałam zbiorowy "Rewers" i przedpremierową książkę o przedwojennej Warszawie Remigiusza Mroza. 


Tak wyglądają wszystkie książki, które ze mną wróciły. To znaczy brakuje tylko "Dygotu", ponieważ właśnie go doczytuję, jego też podpisałam. 


 A tutaj wszystkie autografowane egzemplarze.


I na deser kilka zdobycznych zakładek. :-) 


Książkowo uważam Targi Książki w Krakowie. Organizacyjnie, cóż wiele spraw do zmiany.

A Wy co przywieźliście?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz