wtorek, 1 listopada 2016

TARGI KSIĄŻKI W KRAKOWIE 29.10.2016 FOTORELACJA


To był szalony dzień! Targi Książki w Krakowie naładowały mnie energią na kolejne pół roku! 
W tym wpisie pokażę Wam fotorelację ze spotkań autorskich, trochę zdjęć z tego co ogólnie się działo, a moje książkowe łupy zobaczycie już w piątek na blogu. Miłego oglądania!



 Do Krakowa przyjechaliśmy z samego rana. To była dobra decyzja, bo plan, który widzieliście w poprzednich wpisach, był spory. Przed wejściem byliśmy przed dziesiątą, a tłum już był pokaźny. 


 Najpierw "napadłam" na Wojciecha Cejrowskiego. To chyba jedyny autor, który jest na stoisku cały dzień, dzięki temu nie ma do niego kolejek tak szalonych jak do pozostałych. W Warszawie na Targach Książki nie miałam książki, więc pocieszyłam się autografem i wspólnym zdjęciem, tutaj udało mi się zrobić cały pakiet :-) 


Ostatnio zauważyłam u siebie wzmożone zainteresowanie tematami Emiratów Arabskich, stąd też podpisałam książkę u Jacka Pałkiewicza, autora książki "Dubaj, prawdziwe oblicze".


Martyna Wojciechowska nagrywała vloga. Tutaj była chyba najdłuższa kolejka na całych Targach. Ja również chciałam podpisać książkę "Przesunąć horyzont", ponieważ bardzo doceniam to co osiągnęła. Rok po wypadku, w którym złamała kręgosłup, stanęła na Mount Evereście. Udowodniła, że niemożliwe nie istnieje. Mnie rzutem na taśmę udało się podać książkę do podpisu, dziękuję Pani Joannie, która się przecisnęła przez dziki tłum. Tutaj chciałam zaapelować do uczestników spotkań z autorami o kulturalne zachowanie, stanie w kolejce, bo tutaj chamskie zagrywki były na każdym kroku, co nie ukrywam wytrąciło mnie z równowagi po odstaniu 1,40h i przesunięciu się o 5 metrów! Do organizatorów mam prośbę o organizowanie spotkań z autorami rozważniej, bo taka jedna gwiazda potrafi sparaliżować przejście w całej hali.


Później negocjowałam kilka nowych współprac recenzenckich, co z tego wyniknie zobaczymy :-) 
W tle możecie zobaczyć Roberta Małeckiego, który właśnie przyszedł na spotkanie autorskie. 



Zdobyłam stojąc w kolejce do Remigiusza Mroza również jego podpis. Zapamiętajcie to nazwisko! Nowa twarz polskiego kryminału! hihi


Mając swojego kolejkowego, postanowiłam poodwiedzać inne stoiska. 


Byłam u Alka Rogozińskiego, autora " Jak cię zabić, kochanie?", a także u Kuby Małeckiego, autora "Dygotu" i " Śladów", pozdrawiam obu, bo rozmowy były świetnie. 


 W kolejce do Alka Rogozińskiego i Magdaleny Witkiewicz, pozdrawiam Panią i przepraszam, że nie mam zdjęcia ani książki, ale musiałam wybierać i strasznie biegać pomiędzy spotkaniami, niestety nie wynaleziono jeszcze teleportacji, lub jednoczesnego bycia w dwóch miejscach, spotkałam Martę Mrowiec z Na regale u Marty Mrowiec. Pozdrawiam, bo mieszkamy prawie po sąsiedzku, a spotkać się jakoś nie możemy. Polecam Wam stronę Marty, bardzo bardzo serdecznie!


A później przyszedł Mróz. Remigiusz Mróz. A ja podeszłam z walizką pełną Mroza i tak zablokowałam kolejkę na dobre 10 minut. Przepraszam za to, ale stałam w kolejce i nie czuję się winna :-)




A to co dostał ode mnie autor, to na razie tajemnica. Remigiuszu mam nadzieję, że się pośmiałeś :-)


Rzutem na taśmę udało mi się dostać do Szczepana Twardocha.


Znalazłam Panią Grażynę Plebanek #furia !


A także, z czego jestem bardzo zadowolona, bo praktycznie z marszu bez kolejki podeszłam po podpis do Mariusza Szczygłą. Uwielbiam tego człowieka i mam wszystkie książki z jego polecenia. Niebawem więcej recenzji. p.s. widzicie tą boską koszulę w ptaki? :-) 

Niestety z przyczyn logistycznych nie dotarłam na spotkanie z Łukaszem Orbitowskim. Zabrakło mi 15 minut, ale cóż, może następnym razem. 

PODSUMOWANIE

Zdecydowanie, jeśli chodzi o organizację, to bardziej podobało mi się w Warszawie. Pewnie dlatego, że tam jest ruch rotacyjny i nie sposób ominąć jakiegoś stanowiska. Tutaj bieganie pomiędzy boxami, bo miejsce dla wydawnictw, to czasami 2 metry kwadratowe! (sic!), plątanina z mapą w ręce. Nie, to naprawdę nie dawało możliwości oddechu. Poza tym, pomimo szczegółowego planu i przygotowania logistycznego, nie udało mi się dotrzeć we wszystkie miejsca. Wystarczyło jedno zablokowanie alejki, tłok i już plan siadał. Apel do organizatorów, przenieście spotkania z autorami w jakieś jedno miejsce, może do mniejszych sal, może na koniec tak jak strefa dla dzieci. To pozwoli na zorganizowanie przestrzeni do kupowania książek, lepszy przepływ pomiędzy alejkami, a osoby którym zależy na autografie będą mogły spokojnie się ustawić w kolejce.

Jeśli chodzi o ceny, to było kilka rabatów większych niż w Warszawie. Ale jak to na Targach, jeśli ma się plan zakupowy to mniej więcej wiemy ile możemy wydać, więc byłam przygotowana. 

Poza wszystkim, uwielbiam być pomiędzy książkami, pomiędzy ludźmi, którzy kochają książki. Pozdrawiam wszystkich spotkanych w kolejkach. To był naprawdę fajnie przegadany czas! Dziękuję wszystkich autorom za chwilę rozmowy. I do zobaczenia mam nadzieję już w Warszawie!

A Wy byliście? Co ciekawego kupiliście? Z kim się spotkaliście? Dajcie znać w komentarzach!
 

8 komentarzy:

  1. Żałuję, że nie miałam okazji na targach być. Zazdroszczę możliwości spotkań z autorami. Może uda mi się być na targach w Warszawie w następnym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj koniecznie polecam, jest to naprawdę świetne wydarzenie, można spotkać wielu ludzi, którzy kochają literaturę!

      Usuń
  2. Moje marzenie takie targi, jednak do Krakowa mam zbyt daleko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Targi książki są też organizowane w Warszawie, Katowicach, we Wrocławiu, chyba w Gdyni?, także jest wybór miejsca. Ale polecam choć raz pojechać, bo to świetne wydarzenie!

      Usuń
  3. Też byłam na targach:-) Mam tylko jedno zdjęcie, bo powiem szczerze nie chciało mi się nawet ustawiać, tak mnie te tłumy i kolejki wymęczyły. Ale pisarzom porobiłam trochę zdjęć;-) Było fajnie, jednak z roku na rok w sobotę jest coraz więcej ludzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie sobota to kulminacja i spotkań z autorami i ludzi, bo większość ma wolny dzień... organizacyjnie można by było wiele poprawić, ale i tak świetnie spotkać tyle osób kochających książki w jednym miejscu!

      Usuń
  4. zgadzam się organizacyjnie słabo to wyszło. cudownie dużo autografów udało Ci się zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zasługa misternie ułożonego planu i cuownego mojego osobistego kolejkoweo i paparazzi :-)

      Usuń