wtorek, 27 września 2016

WTORKI Z REPORTAŻEM #3 Kucając i patrząc

Czy kucając, czyli schylając się niżej można widzieć więcej? Czytając zbiór quasi-reportaży Andrzeja Stasiuka odpowiedź wydaje się jednoznaczna.


Jeśli ktoś już czytał Andrzeja Stasiuka to wie, że autor ten ma specyficzny sposób patrzenia i mówienia o tym co go nurtuje. W zbiorze "Kucając", choć teksty nie zostały napisane w tym samym czasie, bo publikowane były wcześniej, to spójność i charakterystyczny rys jest zauważalny.

Autor pokazuje, że aby dużo widzieć wcale nie musimy wspinać się na szczyt. Czasem wystarczy pochylić się, przykucnąć, a perspektywa pozwala dostrzec znacznie więcej. Przez pryzmat obserwacji świata zwierząt, napotkanych zjawisk przyrodniczych, czy po prostu codzienności Stasiuk pokazuje jacy jesteśmy zagmatwani. 

Naturalistyczne podejście do obserwacji świata, czyli patrzenie na to co nas boli, gdzie zmierzamy i kim jesteśmy przez pryzmat natury, przyrody, a więc terytorium nieskażonego cywilizacją, pozawala na chwilę refleksji, zatrzymania się i zadumy nad tym, co często robimy machinalnie. 

Polecam ten rodzaj reportażu na temat życia i kondycji świata. Stasiuk podróżując przekazuje nie tylko doznania zmysłowe, ale przede wszystkim krzyczy obrazami, ubierając w słowa to co jest dla niego bolesne i zastanawiające. Warto na chwilę przykucnąć z autorem. 

Zapraszam do lektury, zwłaszcza, że polskie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz