sobota, 27 sierpnia 2016

WAKACJE Z KSIAŻKĄ #9 Siedem lat później...

Nadszedł czas na ostatni wpis z cyklu wakacyjnego, to ostatni piątek, a właściwie weekend wakacji. Dziś za sprawą książki, która jest zapisem rozmowy, chcę wam zaproponować podróż w czasie. "Siedem lat później" Doroty Wellman i Janusza Leona Wiśniewskiego.

Nie wiem jak wy, ale ja znam dobrze obie osoby z okładki. Dorota Wellman skradła serca wielu widzów w programie śniadaniowym, ale dla mnie jest również wielbicielką i miłośniczką literatury. Zwróciła moją uwagę, gdy podczas rozmów o książkach w cyklu "Książki na weekend" rozmawiał z Anną Dziewit-Meller o książkach. Wtedy zobaczyłam jak bardzo kocha książki, a cóż jest piękniejszego niż miłość do literatury? :-) Janusz Leon Wiśniewski zagościł w moim literackim świecie 15 lat temu, kiedy wyszła "S@motność w sieci". Wiem, że autor nie lubi tej metki, bo to jest taka sama szufladka jak kojarzyć aktora tylko z jedną rolą w serialu, ale nie sposób nie wspomnieć o tej książce, skoro to od niej zaczęła się dla mnie epoka Wiśniewskiego. Pamiętam, że uderzył mnie ogrom zjawisk po tej książce. Wyszło nawet drugie wydanie z listami od czytelników do autora po przeczytaniu tej książki, było to wydarzenie kulturalno-życiowe. Książka trafiła w czasy, gdzie dopiero zaczynały się rodzić znajomości internetowe, teraz to trochę abstrakcja, bo każdy z każdym komunikuje się w sieci, ale 15 lat temu było to coś niesamowicie emocjonalnego, był dreszczyk emocji, pamiętam jak czekało się z zapartym tchem, wpatrując się w ekran monitora i migające trzy kropeczki, oznaczające - rozmówca pisze wiadomość. 

Dorota i Janusz przyjaźnią się od dawna. Już kiedyś, dokładnie siedem lat temu zapisali swoje rozmowy i wydali w formie książki. Teraz spotkali się ponownie. Co się zmieniło po siedmiu latach, jak teraz patrzą na siebie i to gdzie doszli, o czym marzą i czego się boją, o tym wszystkim jest ta książka.

Lubię bardzo oglądać wywiady z pisarzami. Zupełnie inaczej czyta się później ich książki. Zwraca się uwagę na stronę wewnętrzną zapisanych słów, a nie tylko na sucho podaną historię. Dlatego też bardzo dobrze czytało się tę rozmowę. Wejście w świat wewnętrzny jakiejś osoby, to możliwość poznania jej myśli, choć trochę wyobrażenia sobie co czuje, co by zrobiła w jakiejś sytuacji, daje to możliwość wyczucia wrażliwości na pewne aspekty, a także zrozumienia wyborów czy zachowań. 

Dorota Wellman zachowuje się tutaj jak na rasową dziennikarkę przystało. Ciągnie za język, krótkimi pytaniami potrafi wydobyć z człowieka naprawdę wiele. Za to Janusz L. Wiśniewski poddaje się rozmowie i daje z siebie wyciągnąć wiele informacji. Można go tutaj poznać od każdej strony.

Jedynym do czego się tutaj przyczepię to jednostronność wypowiedzi, nie jest to stuprocentowa rozmowa dwójki przyjaciół, ale klasyczny wywiad.  O Dorocie Wellman nie dowiemy się zbyt wiele poza tym, że kocha literaturę i ma wiele sympatii do Janusza Wiśniewskiego. Ten zaś opowiada co się zmieniło u niego przez te siedem lat, jak odczuwa upływający czas, jak zmienia się odbiór jego książek, zdradza co jeszcze zamierza osiągnąć i jakie ma plany dla siebie na przyszłość tę dalszą i tę bliską.

Polecam wszystkim, którzy nie tylko sympatyzują z autorami, ale także wszystkim, którzy chcą poznać pisarza od jego nabardziej intymnej strony. 

Razem z książką jest również bardzo fajna akcja internetowa - SIEDEM LAT PÓŹNIEJ. Wystarczy zrobić sobie zdjęcie z kartką na będzie hasło: #spotkaniepolatach #siedemlatpóźniej , następnie udostępni się to zdjęcie w mediach społecznościowych na facebooku czy instagramie i oznaczy się znajomych z którymi chciało by się spotkać za siedem lat. Zachęcam do wzięcia udziału, szczegóły na stronie LINK DO WYDARZENIA Spotkanie po latach:
http://bit.ly/SpotkaniePoLatach

Z A P R A S Z A M !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz