sobota, 23 lipca 2016

WAKACJE Z KSIĄŻKĄ #4 Czarna woda

Był już wpis wtorkowy w środę, zatem czas na wpis piątkowy w sobotę :-) 
A tak całkiem poważnie, to znów z lekkim poślizgiem prezentuję w cyklu WAKACJE Z KSIĄŻKĄ "Kobiety w kąpieli" Tie Ning.
                              źródło zdjęcia: TIE NING "Kobiety w kąpieli"



O tej chińskiej książce było w sieci ostatnio wiele. Moja ciekawość została rozbudzona. Ja miałam szczęście i wygrałam swój egzemplarz w konkursie zorganizowanym przez fanpage facebookowy Czytam dobrą prozę, bo proza życia mi nie wystarcza i od razu zabrałam się za lekturę.
„Kobiety w kąpieli” Tie Ning to pierwsza chińska proza nagrodzona w samych Chinach. Oddano głos kobiecie, która stworzyła gatunkową hybrydę. Ja bym tą książkę zakwalifikowała jako psychologiczny obyczaj. Dlaczego?

Odpowiedź na to pytanie jest po trochę zawarta w tytule. Poznajemy opowieść o siostrach Tiao i Fan, które oprócz więzów krwi połączył mroczny sekret z dzieciństwa. Kiedy były małymi dziewczynkami zginęła ich młodsza siostra Quan. Co skrywają Tiao i Fan? Kim była Quan? Co wspólnego z tymi wydarzeniami ma Fei, koleżanka Tiao? Wreszcie, jak potoczy się życie sióstr po tym wszystkim? Tego dowiecie się czytając „Kobiety w kąpieli”. 

Sam tytuł ma wielowarstwowe znaczenie.  Zaczerpnięty prawdopodobnie, bo to tylko moje przypuszczenie po lekturze, z „Pieśni dziewcząt w kąpieli”*, przedstawienia teatralnego z tybetańskimi, które pojawia się w książce. Znaczeniem ukrytym samego tytułu jest psychologiczny aspekt książki. Opowieść o życiu po traumie, sięganie do intymnych rejonów, wreszcie determinacja zdarzeń wyglądają jakby podglądać kobiety w kąpieli. Niby naturalna i zupełnie nieświadoma czynność, ale każdy bierze kąpiel inaczej, będąc sam na sam ze sobą.

Kiedy po raz pierwszy spotkałam się z tym tytułem i zapowiedzią jako „wielopłaszczyznowy obraz życia kobiet we współczesnych Chinach” spodziewałam się czegoś z pogranicza reportażu intymnego. Tytuł skojarzył mi się z tradycyjną chińską kąpielą w rodzinie wielopokoleniowej, gdzie w tej samej wodzie, po kolei myją się wszyscy członkowie rodziny, ale to kobieta, żona myje się ostatnia. W brudnej, wielokrotnie mieszanej wodzie obmywa swoje ciało, chce się oczyścić, a tak naprawdę przyjmuje na siebie brud innych. I o tym też jest ta książka, ale nie dosłownie, a w wymiarze przenośnym. Warto też zwrócić uwagę na wklejkę książki, która jest czarna jak wspomniana czarna woda.

Tiao próbuje sobie poukładać życie. Chce odnaleźć miłość jak każda kobieta. Nie jest to jednak proste. Zagmatwana w uczuciach zauważa determinanty swoich zachowań w wydarzeniach z przed lat. Nie potrafi oczyścić swojej duszy. Dopiero kiedy decyduje się na wypowiedzenie na głos tego co ją trapi uzyskuje spokój. Ale czy jest on pełny, czy tylko pozorny?

Tie Ning pokazała psychikę kobiety. Dociera do zakamarków kryjących najintymniejsze doznania. Jest to książka ponad kulturowa. Można ją odczytywać zarówno przez nasz zachodni, środkowoeuropejski, czy wschodni/chiński sposób postrzegania rzeczywistości. To przejmujące studium psychiki, tego co kryje wnętrze kobiety, pokazuje tym samym, że łatwo jest oceniać po pozorach nie zwracając uwagi na inne, ukryte znacznie głębiej aspekty ludzkich wyborów.

Ksiązka daje do myślenia. Pomimo tego, że nie jest z cyklu lekkich, łatwych i przyjemnych  POLECAM ją na wakacje. Warto poznawać różne sposoby myślenia i poszerzać horyzonty. 

* Tie Ning "Kobiety w kąpieli" wyd. ZNAK, Kraków 2016, s. 157.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz