wtorek, 12 lipca 2016

LATO Z REPORTAŻEM #3 Wyspa Łza

Ten wpis nie będzie klasyczną recenzją, nie będzie też poleceniem. Będzie opowieścią o pewnej książce z pogranicza reportażu. Mowa o ostatnim poczynionym dziele Joanny Bator, czyli książce "Wyspa Łza".

                                                            źródło zdjęcia: znak.com 

Jest to eksperyment literacko - podróżniczy, dlatego też łączę go poniekąd z pewną formą reportażu. Joanna Bator znajduje w swoim wewnętrznym głosie mrocznej bliźniaczki słowa "znikła bez śladu" . Jest to rodzaj alter ego autorki, który podpowiada jej drogę, ślady jakimi ma podążać. Ty razem Bator trafia na ślad Sandry Valentine. Amerykanka wyjechała na Sri Lankę zwaną Wyspą Łzą i zaginęła bez śladu. Jej imię wiedzie autorkę jej śladem wraz z Adamem Golcem, który storzył oniryczne, melancholijne fotografie oddające klimat książki.

Ja bardzo lubię twórczość Joanny Bator. "Ciemno, prawie noc" nagrodzone Literacką Nagrodą NIKE, jest dla mnie majstersztykiem. To ile w sobie gatunków literacki łączy i ile nurtów zawiera, czy dotyka jest dla mnie objawieniem. W osobnym wpisie zrobię recenzję tej powieści jak również Wyspy Łzy. Wracając do tego tytułu, jest to forma pamiętnika z podróży, autokrytyki, autoanalizy, rozprawienia się z, jak powiedziała autorka, czarnymi miesiącami będącymi ceną za "Ciemno, prawie noc".

Czytając ją miałam wrażenie, że autorka męczy się momentami sama ze sobą, ale ogólny rozrachunek według mnie wychodzi na plus. Można spojrzeć okiem reporterki, podróżniczki na Sri Lankę. Poznajemy zwyczaje tamtejszej społeczności, a także uczestniczymy w zabawie w detektywa. Wiadomo przecież, że każde śledztwo prowadzi na trop. Jak się sprawa kończy nie powiem, bo spojlerów nikt nie lubi, ale warto przeczytać, by poznać chociażby mały wycinek z psychiki autorki. Sama zresztą stwierdza w tej książce, że jeśli ktoś chce ją poznać to kupuje dla niego właśnie tę książkę.

Zaprasza na podróż na Sri Lankę. Nie będziecie się nudzić!

3 komentarze:

  1. Na Sri Lankę chętnie się wybiorę ;) pozdrawiam!
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie eksperymentalne - takie all in one

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi niesamowicie ciekawie, ale też ciężko i chyba nie miałabym siły przeczytać tej książki. Ale opis mnie zaintrygował, mam nadzieję, że ktoś mi ją kiedyś opowie - bo to również forma poznawania literatury, którą lubię ;)

    OdpowiedzUsuń