wtorek, 28 czerwca 2016

LATO Z REPORTAŻEM #1 Nie taki diabeł straszny!

Moi Kochani! Lato zaczęło się na dobre. Pogoda dopisuje spacerom, wyjazdom, urlopy czas zacząć, a co za tym idzie podróże małe i duże. W związku z tym zaczynamy cykl poleceń. W każdy wtorek lata zapraszam was na reporterską podróż, bo jeśli poznawać to wszystkimi zmysłami.

                                         Dziś pierwsze polecenie i tym samym mini recenzja.
                                                źródło zdjęcia: wirtualny wydawca

Zbiór reportaży Pawła Reszki to zbierane po Polsce historie. Jedne są zabawne, inne szokujące, niektóre smutne. Wszystkie traktują o szczęściu. Czy Polacy są szczęśliwi, czym dla nich jest szczęście, jaką miarą się je mierzy dziś? Na te pytania dostajemy odpowiedź od ludzi spotkanych przez reportera.

  " Do szczęścia brakowało mi właśnie spokoju" (s. 19) mówi właściciel dwóch lwów, które traktuje jak zwyczajne przydomowe zwierzęta.

"Gdy tańczę, czuję się szczęśliwa" (s. 29) wyznaje 60 letnia cheerleaderka.

" Szczęście kojarzy mi się z chwilami ulgi" (s. 53) dodaje chłopak, który szuka akceptacji swojej odmiennej orientacji seksualnej u rodziców.

" I jak tak sobie słucham tego Radia Maryja, jestem choć trochę szczęśliwa" (s. 79) powiada pani Janina.

"Jak jestem z nimi, moimi dzieciaczkami, to jestem po prostu szczęśliwy." (s. 101) wypowiedź ojca szóstki dzieci, żyjącego w ubóstwie.

" Nauczyłem się udawać głupiego i nie denerwować i jestem tu bardzo szczęśliwy." (s. 216) Miguel, czarnoskóry mieszkaniec Polski.

Wśród wachlarza postaci poznajemy też dramatyczne sytuacje, jak rodzinę żyjącą bez bieżącej wody. Od razu przypomina się hasło z dzieciństwa - Sobota dzień mycia! Jest tutaj też historia rodziny, gdzie matka zabiła pięcioro swoich dzieci tuż po urodzeniu i zamroziła. Przy przeprowadzce przełożyła je do beczki, szczątki znalazły żyjące dzieci podczas zabawy. Przypominamy sobie historię zakonu samozwańczych uzdrowicieli ciała i ducha. Doświadczamy spotkania z dziewczyną, która poślubiła Jezusa Chrystusa. Poznajemy dzieci opętane przez diabła. Mamy możliwość zobaczenia Polski codziennej, tej obok, tej za drzwiami, a nie tej katalogowej ze szklanego ekranu.

Paweł Piotr Reszka otrzymał za te reportaże Nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego. Pisałam o tym wydarzeniu -> T U T A J <- Spadła na niego fala pochwał ale też krytyki. Moim zdaniem warto przeczytać ten zbiór, zwłaszcza kiedy podczas urlopów przejeżdża się setki kilometrów jadąc nad morze. Warto zastanowić się nad tym co mija się za oknem. Bo często widać tylko fasady, a tego co jest z tyłu, czyli prawdziwego życia mało kto dostrzega. Choć lektura silnie emocjonalna i przygnębiająca, to poważne tematy nie mogą być pomijane milczeniem. Oddaję głos Pawłowi Piotrowi Reszcze i jego rozmówcom. POLECAM!

1 komentarz:

  1. Zanotuje sobie tytuł... kilka historii słyszałam z tv ale takie reportaże traktujące o zwykłych ludziach dają do myślenia.

    OdpowiedzUsuń