czwartek, 18 lutego 2016

„Piękno ocali świat”*








A gdyby tak przeszłość była dziś, a przyszłość wczoraj? „Przeznaczenie, traf, przypadek” to trzy determinanty stawiane pod znak zapytania w opowiadaniach Jacka Cygana.
Historie zamieszczone w zbiorze są trafione w punkt. Od pierwszego do ostatniego rozbudzają ciekawość tak, że nie można się od nich oderwać i każda następna daje niedosyt, chce się od razu sięgać po kolejne. Jest to zaleta małych form literackich jakimi są opowiadania. Nie oznacza to jednak, że opowiadanie znaczy gorszy gatunek. Potrzeba wybitnego instynktu i oka reportera, by z rzeczywistości i otaczającego nas świata wyciągnąć z precyzją sapera esencję. Zdarzają się oczywiście słabsze momenty, trudno wymagać utrzymania tempa w 26 różnych opowieściach. Ale nie ujmuje to niczego z całości, która pozostawia niesamowite wrażenie.
Moją uwagę zwróciły -  i z pewnością je zapamiętam na długo – trzy opowiadania.
PERFORMANCE, to historia młodego malarza, który otrzymuje życiową propozycję od przypadkowo spotkanego impresario. Jednak, kontrakt okazuje się być paktem z diabłem, warunki są ostre i pozbawiają go samodzielności artystycznej – ma malować tylko to, o co zostanie poproszony i nigdy nie wolno mu używać koloru czerwonego. Przychodzi jednak moment buntu, pod koniec 10 letniej umowy impresario zachorował. Artysta ma okazję samodzielnie przygotować wernisaż wystawy. Postanawia zrobić tytułowy performance, gości zaprasza w białych strojach, gasi światła i puszcza na zgromadzonych nitki oblane czerwoną farbą. Uświadamia sobie, że to jest jego koniec. Jednak wśród tłumu i jęków niezadowolenia słyszy brawa, to jego opiekun klaszcze na widok pomysłu.
KOBIETY ŻYJĄ DŁUŻEJ. Dramatyczna opowieść o fascynacji mężczyzny życiem kobiet. Jego obserwacja przeistacza się w obsesję. Postanawia udawać kobietę. Sąsiedzi go nie rozpoznają, jego ten fakt bardzo ucieszył, bo pozwolił na odkrycie, co tak naprawdę myślą o nim ludzie z otoczenia. Wydarza się jednak incydent. Zostaje napadnięty w parku przez młodych chłopaków. Gdy odkrywają, że jest to mężczyzna przebrany za kobietę biorą go za zboczeńca i katują. Policja nie była w stanie go zidentyfikować.
CZRNY PIES to najbardziej nieprawdopodobna i z nutą nadprzyrodzonych zdarzeń historia. Organizatorzy wycieczki, którzy jadą w samochodzie przed autokarem nagle zauważają na drodze czarnego psa. Zwierzę nie reaguje na sygnały ostrzegawcze, przejeżdżają nad nim. W tym momencie odkrywają, że ich samochód ma niesprawne hamulce. Przesiadają się do autobusu. Odkrywają niebawem, że zwierze uratowało im życie. Dalsza droga prowadzi stromo w dół przez serpentyny. W drodze powrotnej po samochód postanawiają odszukać właściciela psa, by mu podziękować. Okazuje się, że w pobliżu nikt nigdy nie miał takiego psa, ani nawet nikt go nie widział…
W takim klimacie, z zacięciem obserwatora rzeczywistości Jacek Cygan opisuje 26 ludzkich historii. Puenta w każdym przypadku jest zaskakująca. Raz okazuje się, że jeden krok, jedna decyzja determinuje życie w konkretny sposób, innym razem, że nie warto słuchać instynktu, jeszcze innym, że życie pisze najbardziej zaskakujące i nieprzewidywalne scenariusze. Jedno jest pewne, przeznaczenie bywa silniejsze niż zamiary.
Gorąco polecam. Z czystym sumieniem mogę porównać sposób pisarski do stylu Erica Emmanuela Schmitta. Zaskakujący rozwój przypadków pokazuje co tak naprawdę się liczy w życiu. W dodatku nie brakuje humoru. Moim ulubionym jest stwierdzenie „na śniadanie zjadł dym z ostatniego papierosa”*2, czy „ Sposób chodzenia tak zwanym zygzakiem o zmiennych wartościach”*3.Razem z bohaterami zostajemy zabrani w podróż nie tylko po ciekawych miejscach (Włochy, Francja, Niemcy, USA, Polska), ale też ciekawych zakamarkach ich życiorysów.
To bardzo ciekawe panoptikum pokazuje ludzkie wady i przywary w symboliczny i alegoryczny sposób. Jacek Cygan „Przeznaczenie, traf, przypadek. Opowiadania” – warto przeczytać.

*Cytaty z J. Cygan” Przeznaczenie, traf, przypadek.Opowiadania”, Znak 2016, s. 68
*2 tamże, s. 124                                                                                                             
*3 tamże, s. 140